JAPAN ELITE - Miłośnicy, pasjonaci i posiadacze japońskiej motoryzacji
MENU
Polub nasze profile społecznościowe
Ostatnie posty
Ostatnio na Forum
Artykuly
Komentarze
Najnowsze filmy
Partnerzy
Kalendarz
<< Lipiec 2022 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Brak wydarzeń.

Ankieta
Skąd dowiedziałeś/aś sią o Japan Elite?

Reklama na innym forum/stronie
Reklama na innym forum/stronie
12% [6 głosów]

Od znajomego
Od znajomego
53% [27 głosów]

Poprzez Facebook
Poprzez Facebook
8% [4 głosy]

Z Google
Z Google
16% [8 głosów]

Przez wizytówką
Przez wizytówką
0% [0 głosów]

Przez naklejką na samochodzie
Przez naklejką na samochodzie
12% [6 głosów]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 04. lipiec 2013

Archiwum ankiet
Reklama
Newsy MOTORYZACYJNE
Mały jak kei-car, z zasięgiem 310 km. Suzuki szykuje elektryka dla Europy
Suzuki e Sky ma być jednym z najmniejszych samochodów elektrycznych, które mogą trafić na europejski rynek. Japoński kei-car otrzyma akumulator LFP o pojemności 26 kWh, a deklarowany zasięg wyniesie 310 km. 

Ferrari Amalfi wygląda jak dzieło sztuki. Silnik V8 rozpędza je do 100 km/h w 3,3 s
Ferrari Amalfi łączy elegancką sylwetkę z osiągami supersamochodu. Pod maską ma 3,9-litrowe V8 biturbo o mocy 640 KM i momencie obrotowym 760 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu zaledwie 3,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 320 km/h. 

Tesla chce wprowadzić FSD w całej UE. Polska nie przeprowadziła ani jednego testu
Niemcy chcą jak najszybszego dopuszczenia systemu FSD Tesli w całej Unii Europejskiej, ale technologia wciąż budzi pytania o bezpieczeństwo i odpowiedzialność kierowcy. Berlin negocjuje z producentem szczegółowe warunki, w tym możliwość przekraczania limitu prędkości o maksymalnie 10 proc. 

Lexus LS400 ze Street Fightera stał się prawdziwym autem. Tak wygląda po 30 latach
Pamiętasz samochód, który można było demolować w Street Fighter II? Pikselowy Lexus LS400, znany z bonusowej rundy kultowej gry, powstał w prawdziwym świecie. Po ponad trzech dekadach od debiutu na ekranie luksusowa limuzyna otrzymała kanciastą karoserię inspirowaną grafiką z gry. 

Alfa Romeo Cuorerosso wygląda jak sportowa limuzyna. Pod maską mocne V6
Alfa Romeo Cuorerosso to koncept, który łączy niskie, czterodrzwiowe nadwozie z silnikiem 2.9 V6 biturbo. Samochód zaprezentowany w Paryżu wyróżnia się sportowymi proporcjami, ale oferuje bardziej praktyczny układ niż klasyczne coupe. 

Wiêcej z Newsy MOTORYZACYJNE ...
Subkategoria 2
[MD] Podtlenek azotu NO2
Podtlenek azotu to jeden z najprostszych sposobów, żeby radykalnie zwiększyć moc auta i to stosunkowo niewielkim kosztem. Już podstawowe instalacje "NOS" dodają silnikowi nawet 30 procent mocy, ale tylko przez kilkanaście sekund. Przy tym koszt jednej butli podtlenku azotu to około 300 złotych.



Tlenowy strzał – jak to działa?

„Magiczne” działanie podtlenku azotu bierze się z jego właściwości fizycznych i chemicznych. N2O to gaz, który ma w swojej masie posiada mniej więcej o 1/3 więcej tlenu niż powietrze. Ma on też ponad dwukrotnie większą gęstość, co powoduje, że przy tej samej objętości gazu w podtlenku jest 2 razy więcej tlenu. Co z tego wynika?

Zależność jest prosta im więcej tlenu, tym więcej benzyny można dodać, bo szybciej i efektywniej się ona spali dając więcej mocy. I o to właśnie chodzi - podtlenek daje przyrost mocy od 30 do nawet ponad 100 procent. Jedyna wada to niezwykle szybkie jego zużycie. Pięciokilogramowa butla może być pusta już po 15 sekundach. To właśnie dlatego stosuje się go tylko jako chwilowe "dopalanie".

Niska cena za duże emocje?

Montaż instlacji podtlenku azotu to rzeczywiście najtańszy sposób na bardzo poważne podkręcenie silnika auta. Wcale nie oznacza to jednak, że to tania zabawa.

Sama instalacja, nawet najprostsza, to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Do tego dochodzi każda opróżniona butla z gazem, która będzie uszczuplała nasze konto o dodatkowe 300 złotych. W porównaniu z profesjonalną przebudową silnika, czy montażem turbosprężarki, to jednak nadal prawdziwa okazja.

Należy przy tym jednak pamiętać, że podtlenek ma bardzo przykrą właściwość. Tak łatwo uzyskuje się przyrost mocy, że nie trudno przesadzić. A koszty zachłanności mogą być ogromne.

Co się stanie gdy przekroczymy granicę?

Granicą mocy uzyskanej przez „wstrzelenie” do układu dolotowego podtlenku jest tak naprawdę wydolność wtryskiwaczy. Dokładnie to ile paliwa są w stanie w jednej porcji dostarczyć do komory spalania. Zwiększona ilość tlenu przy zbyt ubogiej mieszance ma bowiem działanie bardzo niekorzystne dla silnika.

Nadmiar gazu spowoduje, że silnik będzie w sposób gwałtowny i niekontrolowany nabierał obrotów. Równie szybko rosła będzie temperatura głowicy, aż do momenty gdy wszystkie uszczelki zaczną się wypalać, a same zawory nadtapiać. To zniszczenia nieodwracalne i skutkujące – w najlepszym przypadku koniecznością zmiany głowicy – w najgorszym wybuchem całej jednostki napędowej.

Rozsądek popłaca

Skoro już was nastraszyliśmy, to teraz będziemy uspokajać: przy zachowaniu rozsądku N2O, czyli podtlenek azotu może być naprawdę dobrą alternatywą dla poważnych przeróbek mechanicznych. Stosowany w racjonalnych ilościach silnika nie zniszczy – w każdym razie szansa na poważną awarię jest duża mniejsza niż w przypadku eksperymentalnego turbodoładowania.

Żródło: www.eksploatacja-auta.wieszjak.pl

Poleć ten artykuł
Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
URL:

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme designed by Damian Majoch
Copyright Japan Elite © 2010-2019